Leczenie zębów w przeszłości
Wykwalifikowani stomatolodzy, profesjonalnie wyposażone gabinety, a co najważniejsze zastrzyki znieczulające — to tylko niektóre osiągnięcia, które ułatwiają nam leczenie zębów. Jednak nie było tak od zawsze. Jak radzili sobie z bólem nasi przodkowie?
Autor: Beata Grabowska
W dawnych czasach uznawano, że przyczyną bólu i chorób zębów są robaki. Jak je leczono? Istniały dwie metody: leczenie wywarami ziołowymi, albo ekstrakcja. Dzisiaj brzmi to niewiarygodnie, ale niestety ówczesna medycyna nie pozwalała na kompleksowe leczenie uzębienia. Problem był duży, gdyż istnieją teksty, które otwarcie mówią, że ból zębów jest największym i najokrutniejszym ze wszystkich bólów.
W średniowieczu powstał zawód wędrownych dentystów. Chodzili oni po jarmarkach i placach publicznych. Kusili ludzi bezbolesnymi zabiegami. Wszyscy klienci zderzyli się z fatalną rzeczywistością. Lecznictwem zajmowali się także łaziebnicy i balwierze. Swoją profesję wykonywali na dworach szlacheckich oraz w ośrodkach publicznych. Do ich zadań należało golenie, strzyżenie, kąpanie i właśnie wyrywanie zębów.
W XVIII wieku powstał prototyp dzisiejszego fotela dentystycznego. Plomby robiono z cyny, ołowiu i złota, opracowano także metody wykonywania protez. Służyły do tego zęby ludzi i mułów, które montowano na kości wołu. Używano już wielu narzędzi dentystycznych, m. in.: kruczy nos do usuwania korzeni, pręt do wypalania korzeni, kleszcze, obcążki. Nieco później odkryto znieczulające właściwości popularnych substancji.
Wiek XX i następny przynoszą pierwsze wiertarki dentystyczne, a także szkoły kształcące przyszłych lekarzy stomatologów.
Jak widać dużo czasu musiało upłynąć byśmy dziś mogli się cieszyć, mimo wszystko komfortowymi zabiegami w gabinecie dentystycznym.



